Czy wiesz w czym przejawia się alienacja rodzicielska?

„Alienacja rodzicielska najczęściej wynika z konfliktu oraz braków emocjonalnych rodziców. Alienator chce „ukarać” drugiego rodzica za pewne zachowania czy zdarzenia. Do swoich rozgrywek wybiera bezbronną ofiarę, w osobie własnego dziecka” – czytamy w książce Sztuka rozstania – kiedy prawo idzie w parze z psychologią autorstwa Honoraty Janik – Skowrońskiej. 

W naszej przestrzeni Sztuki rozstania – łączymy dla Was prawo, psychologię, doświadczenia zawodowe profesjonalistów oraz doświadczenia życiowe osób, które doświadczyły różnych sytuacji. 

Poniżej artykuł osoby, którą bardzo cenimy i z którą mamy przyjemność tworzyć dla Was naszą przestrzeń Sztuki rozstania, psychoterapeuty i psychologa – Dariusza Keclera. 

Alienacja rodzicielska w kontekście wydarzeń budujących naszą historię oraz tożsamość – 1 września, czyli pierwszy dzień szkoły. 

Tato, Mamo ważne jak pamiętam pierwszy dzień szkoły. 

Rozpoczęcie roku szkolnego to okres nasilonych emocji nie tylko dla uczniów i ich rodziców związanych z rozpoczęciem nauki czy powrotem do szkoły. To również jeden z okresów nasilania się przejawów alienacji rodzicielskiej. 

W okresie naszego życia jest klika ważnych wydarzeń czy dat budujących naszą historię oraz tożsamość. Jednym z takich „ważnych” wydarzeń jest rozpoczęcie roku szkolnego zwłaszcza jeśli dotyczy to pierwszego dnia szkoły w szkole podstawowej.

Jako osoby zajmujące się rodzinami dotkniętymi alienacją często zauważamy tendencję do zawłaszczania u rodziców alienujących wszelkiego rodzaju wydarzeń autobiograficznych dziecka. Rodzic alienujący nie patrząc na potrzeby swojego dziecka kierując się tylko swoim doraźnym interesem, stara się za wszelką cenę przejąć kontrolę nad sytuację tak, aby doprowadzić do usunięcia z przestrzeni życiowej dziecka, w tak ważnym, wyczekiwanym dla niego dniu drugiego rodzica oraz jego rodziny pochodzenia.  

Jedną z przyczyn takiego postępowania możemy upatrywać w chęci ukarania drugiego z rodziców za faktyczne lub domniemane winy wobec drugiego rodzica. Nierzadko jest to chęć pokazania swojej wyższości nad drugim rodzicem, staje się okazją do upokorzenia („skoro Sąd przyznał mi dziecko to ja o wszystkim decyduję a nie ty”, „jak ja ci pozwolę to będziesz, a jak nie to nie”.). Często dziecko w takiej sytuacji staje sie zakładnikiem jakiegoś bieżącego sporu rodziców, gdzie obecność drugiego rodząca jest uwarunkowana spełnieniem oczekiwań jednej ze stron. 

Bywa też to też potrzebą alienującego rodzica by dziecko budowało taki katalog wspomnień, w którym występuję tylko ten „dobry rodzic” (alienujący) oraz dokładnie wyselekcjonowane przez niego osoby (np.: jego własna rodzina pochodzenia, „tylko ta babcia jest dobra da nas więc ją zaprosimy”).  

Oczywiście alienujący rodzice nie są zdolni spojrzeć na dziecko jako autonomiczną osobę, nie dostrzegają jego potrzeby bliskości z obydwojgiem rodziców czy ich rodzinami pochodzenia (dziadkowie, ciocie, wujkowie, …). Nie uznają również potrzeby posiadania wspomnień zawierających obrazy uczestnictwa wszystkich członków rodziny. Często pomijają fakt naturalnej potrzeby u dziecka związanej z obniżeniem poziomu lęku związanego z brakiem gwarancji spotkania z alienowanym rodzicem, itd.

Zaleca się by wszelkie uroczystości, których nie da się w naturalny sposób podzielić (np. ze względu jednostkowy niepowtarzalny czas występowania) organizować w taki sposób by przed wydarzeniem poinformować dziecko o obecność obydwojga rodziców. Dokładnie ustalić miejsce spotkania dziecka z rodzicem (np.: pod domem zamieszkania lub wejściem do szkoły), pamiętajmy, że niezależnie od sytuacji życiowej rodziców to oni są w tej sytuacji pierwszoplanowi dla dziecka a nie obecni partnerzy życiowi rodziców. Jeśli jest miejsce wyznaczone dla rodziców to siadają oni obok siebie lub blisko siebie tak by dziecko patrząc w jednym kierunku miało ich w polu widzenia razem, nie powinno dopuszczać się do sytuacji, że dziecko szuka wzrokiem poszczególnych rodziców „po całej sali” (niepotrzebnie Bedze to podnosić poziom lęku) biskość rodziców uchroni również dziecko przed „konfliktem lojalności” do którego z rodziców ma najpierw podejść po zakończeniu ceremonii. Rodzice bardzo często zapominają, że taka fizyczna bliskość jest dziecka i nie ma nic wspólnego z ich wzajemnymi odczuciami czy emocjami kierowanym do siebie nawzajem. Nie ma tu również miejsca na stereotypowe „poświęcanie się dla dziecka” (wypowiedziane lub nie – choć dobrze wiemy z praktyki, że wiele dzieci często słyszy taki komunikat), pamiętajmy, że dziecko wyczuje nasze nastawienie czy przyjętą postawę. 

Jednym z elementów pracy nad sobą rodziców w sytuacji porozwodowej powinno być możliwość utrzymania fizycznego dystansu w sytuacjach rodzinnych czy społecznych w obecności dziecka. 

Okazją do takiej pracy jest między innymi terapia rodzina, gdzie z racji jej zasad trzeba nauczyć się akceptować bliskość drugiego rodzica (ograniczona przestrzeń gabinetu) czy zasad wzajemnej komunikacji.

Równie ważnym jest zaplanowanie czasu po uroczystości szkolnej, gdzie i z kim dziecko wraca, czy rodzice wspólnie organizują czas dziecku, czy dzielą resztę dnia pomiędzy siebie. Pamiętajmy, że wcześniejsze uzgodnienia i ich wzajemne przestrzeganie obniży niepotrzebny stres, czy wyeliminuje ewentualną agresję (nierzadko odbywającą się w obecności dziecka) pozostawiającą wspomnienie traumatyczne z całego wydarzenia.  

Podsumowując ważne jest jak pierwszy dzień szkoły zapamięta dziecko, zawsze pamiętajmy, że te wspomnienia będą je kształtować przez całe życie, będą też punktem odniesienia dla niego samego w przyszłości, kiedy będzie organizował pierwszy dzień szkoły własnego dziecka.

Dariusz M. Kecler

Psycholog, Psychotraumatolog

Centrum Terapii Kecler

Dołącz do grupy na Facebooku,
Aby brać udział w webinarach

Chcę dołączyć