Czy alienacja rodzicielska może być uznana za przestępstwo?

Alienacja rodzicielska.

Rodzic X, nie mogąc się pogodzić z rozstaniem z rodzicem Y rozpoczął kampanię oddzielającą dziecko od rodzica Y. Najpierw nie pozwalał na swobodne kontakty. Przerywał kontakty w połowie ich trwania, mimo, że dziecko Z chciało przebywać z rodzicem Y. Początkowo prosiło rodzica X o możliwość spędzenia czasu z rodzicem Y, o lody, wyjazdy do kina, spacery, plażę…. Rodzic X nie pozwalał. Z czasem kazał dziecku wybierać. Kiedy dziecko wracało zadowolone z kontaktu i pytało o kolejne kontakty – rodzic X obrażał się na dziecko. Było mu smutno. Odmawiał przytulenia, rozmowy z dzieckiem. Był zły na dziecko. Następnie, rodzic X zaczął bardzo źle wyrażać się o rodzicu Y. Dziecko słyszało, że ten rodzic jest zły, że stosował przemoc wobec niego i rodzica X, że żałuje pieniędzy i że robi im krzywdę. W tym czasie rodzic Y coraz częściej napotykał zamknięte drzwi do mieszkania rodzica X. W czasie kiedy miał spędzać czas z dzieckiem, akurat było one chore i nie było go w szkole.

W kolejnym etapie alienacji – rodzic X oskarżył rodzica Y o molestowanie seksualne i przemoc. Zakazał spotykania się rodzica Y z dzieckiem. Trwały badania, postępowania sądowe, a czas leciał….alienacja postępowała….

Po jakimś czasie dziecko bało się spotkać z rodzicem Y, gdyż spotykało się z negatywnym nastawieniem emocjonalnym od rodzica X. A ta sytuacja spowodowała, że dziecko bardzo zidentyfikowało się z rodzicem X i jego poglądami.

Czy w takiej sytuacji możemy mieć do czynienia z przestępstwem?

Jak wynika z uzasadnienia jednego z postanowień sądów – nie można tego wykluczyć. Przestępstwo znęcania się może być popełnione z zamiarem bezpośrednim, ale i z zamiarem ewentualnym. Koniecznym jest ustalenie, iż sprawca (rodzic X) – dążąc bezpośrednio do innego celu (pozbawienia rodzica Y kontaktu), jednocześnie godził się na wyrządzenie pokrzywdzonemu (dziecku Y) dotkliwych przykrości oraz cierpień.

Jak twierdzi Aleksander Ratajczak „znęcanie się” nie podkreśla ani szczególnego celu, do którego sprawca powinien zmierzać, ani żadnych szczególnych pobudek bądź motywów (nie musi mieć na celu znęcania się). O znęcaniu się można mówić nie tylko wówczas gdy sprawca chce zadać swojej ofierze cierpienie (sadyzm, poczucie własnej siły), ale także wtedy, gdy sprawca kieruje się gniewem, poczuciem własnej siły, źle pojętymi względami wychowawczymi.

Zatem, jeżeli w sytuacji danej rodziny doszło do alienacji rodzicielskiej, czyli do zachowań rodzica X wywołujących zaburzenia relacji między dzieckiem, a rodzicem Y  – to jest przekazywania dziecku negatywnych informacji na temat rodzica Y, doprowadzeniu do sytuacji  w której dziecko powtarza zasłyszane od rodzica X przekazy,  a to z kolei spowodowało u dziecka negatywne konsekwencje natury psychiczno – emocjonalnej, a jednocześnie poziom intelektualny rodzica X mieści się w granicach normy społecznej – to z pewnością nie można wykluczyć, że rodzic X dopuścił się znęcania się nad dzieckiem.

Zważyć należy, że elementem alienacji rodzicielskiej może być indukowanie dziecku negatywnych emocji, postaw i przekonań wobec drugiego rodzic, co sprowadzać się może do odseparowania dziecka od członków rodziny i dotychczasowego środowiska społecznego. Alienacja rodzicielska to przemoc emocjonalna wobec dziecka i drugiego rodzica, która przyczynia się do powstania u dzieci zaburzeń psychicznych, emocjonalnych i rozwojowych. Negatywne efekty alienacji rodzicielskiej dla relacji pomiędzy dzieckiem, a drugim rodzicem mogą być różne, z różnym stopniem natężenia – co zawsze wymaga wiadomości specjalnych w tym zakresie (opinia psychologa, psychiatry).

Powyższa interpretacja jest krokiem milowym w zakresie penalizacji alienacji rodzicielskiej. Może za jakiś czas alienacja zostanie uznana za przestępstwo?

Dołącz do grupy na Facebooku,
Aby brać udział w webinarach

Chcę dołączyć